lip 09 2002

o to byly za dni?!


Komentarze: 0

W sumie dzialo sie szalenie duzo. I dobrze, bo lubie jak duzo sie dzieje.

Zaczelam w czwartek okolo 21 – skonczylam w piatek o 7 rano. Trzy bardzo fajne imprezy po kolei.

Najpierw firmowa – jak juz mowilam – moja frma to zrodlo nieustajacej uciechy. Zwlaszcza kiedy spotykamy sie w celu (re)socjalizacji osiaganym poprzez totalna alkoholizacje.

Potem Punkt – tu miejsce na wyrazenie szcunku dla chlopcow, ktorzy na prawde dali rade. Zagrali przeswietnie i pobawilam sie setnie. Zdarzyla sie rzecz straszna przez to ich granie – nabawilam sie powaznej kontuzji nog i nie moglam chodzic. Mialam nawet przez jakis czas wrazenie, ze przestrzen miedzy podeszwami stop a moj aszyja ograniczya sie do zera.

No wiec dla relaksu poszlysmy do Kluboq. Poszlysmu – ja i doroszka.

No i kolejny blad. Wyszlysmy o siodmej rano – ja z nowym zaznajomionym panem, dorosza na trzech nogach.

 

rapunzel : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz