Archiwum 12 lipca 2002


lip 12 2002 ...
Komentarze: 0

jejq!

taka jestem zarobiona, ze nawet nie mam czasu wymyslec zadnego gryplanu na weekend.

no ale nie jest to zaden bool bo plan sie znajdzie sam.

zreszta, jakbym tak polezala i porobila nic nie byloby najgorzej. nie zaszkodziloby mi na pewno.

 

enylej...

nie widzialam sie caly tydzien z robertem...

hmmm.... troche mi go chyba brakuje...jego?... no wlasnie, nie jego tylko tego co potrafi. a potrafi duzo. ..i duuzo ja sie od niego naucze...jush sie sporo naumialam, a jak wskazuja wszelkie znaki na niebie i ziemi to dopiero poczatek tej ‘pouczajacej’ znajomosci. a jest ona pouczajaca nie tylko ze wzgledu na ars amandi i techniki pochodne. to jest ciekawe doswiadczenie psychologiczne. teraz wiem o sobie znacznie wiecej. sprawdzilam to co do tychczas moglam zeledwie podejrzewac.

nie lubie szymborskiej ale jednego jej nie moge odmowic. ‘na tyle sie znamy, na ile nas sprawdzono’. swieta prawda. i nie nalezy o tym nigdy zapominac.

dlatego gdy ktos sie mnie pyta, co bym zrobila, zawsze odpowiadam nie wiem...chyba ze juz zrobilam.

 

rapunzel : :