Archiwum 18 lipca 2002


lip 18 2002 Bez tytułu
Komentarze: 1

boshe. co sie ze mna dzieje????

spedzam w pracy cale dnie. i noce - co gorsza. a potem zamiast do domq - to na impreze. i tak w kolko. wmoim domu panuje taki sajgon ze chyba najlepiej bedzie jak sie z niego wyprowadze do innego.

w moim calym zyciu zanikl jakis konkretny kierunek zmierzania. zaczelam sie bezladnie poruszac w kierunku jak-wiatr-zawieje i wcale mi sie to nie podoba. mialam kiedys duuzo planow. i najgorsze jest to , ze w miare jak je realizowalam, nie stawialam sobie kolejnych poprzeczek. jaki z tego efekt:

1. zaliczone wymarzone studia - zmierzam do konca. a ze rozczarowanie -> tak to zwykle bywa z marzeniami,

2. zalozony klub muzyczny - mialo byc pasmo zabaw i przyjemnosci - jest kula u nogi zmartwienie, meta dla przyjaciol ii znajomych kjuika ;) i wielka szkola odpowiedzialnosci.

3. samodzielnosc - calkowita - juz nie pamietam kiedy ktos za mnie decydowal o czym kolwiek. jestem sobie kaitanem, okretem sterem. dopshe. loodzie powinni byc jak najbardziej samodzielni.

4. dobra praca - bardzo dobra [pytanie tylko dla kogo?]

5. wlasne mieszkanie - zajebiscie jest goscic u siebie rodzicow. kazdemu zycze jak najszybciej.

6. styl zycia i bycia - jest intensywny, ciekawy, otoczona jestem wspanialymi lodzmi [szacuneczek dla moich kolegoof i koleszanek], nie noodze sie, stac mnie na wiele kaprysow i ekstrawagancji. mam fantazje. nadal marze a nie zaluje - a zatem ciagl ejestem mloda.

7. rodzina - duuza, a jakze, 5-6 dzieci, pies, kot, kon, wspolne wakacje, obiady, kuligi, grille ze znajomymi, czekanie na meza z pierogami. ale mam dopiero 22 lata - to bez przesady moze? moge jeszcze troche poczekac.

 

ale co z tego ze tyle mi sie udalo. wszystko mi sie udalo! skoro nie wiem co dalej. trza by cos wymyslic?

 

chodzi mi po glowie gospodarstwo agroturystyczne. moze to bedzie lepszy pomysl niz ten nieszczesny kloob?!! teraz w koncu mam wiecej doswiadczenia ;))) [myslalby kto, ha ha ha ].

 

rapunzel : :